NABOŻEŃSTWA PAŹDZIERNIKOWE

 

 Różaniec ze św. Janem Pawłem II – w roku stulecia jego urodzin oprac. ks. Stanisław Szulc

Rozważania tajemnic różańcowych dla dorosłych
Anna Lipczyńska | ks. Marek Piedziewicz | Danuta Stankiewicz
ks. Piotr Śliżewski | s. Noela Wojtatowicz CSFN | Sławomir Zatwardnicki

Rozważania tajemnic różańcowych dla dzieci
bp Antoni Długosz | ks. Andrzej Muńko | Aneta Popławska
ks. Grzegorz Świecarz | ks. Andrzej Ziółkowski CM

 

Różaniec ze św. Janem Pawłem II – w roku stulecia jego urodzin
oprac. ks. Stanisław Szulc

Wszystkie cytaty – chyba że zaznaczono inaczej – pochodzą z Listu apostolskiego św. Jana Pawła II, „Rosarium Virginis Mariae”.

 

Czwartek, 1 października

Zawitaj, Królowo Różańca Świętego

 

„Zawitaj, Królowo Różańca Świętego…” – tymi słowami pozdrawiamy Matkę Bożą w pierwszym dniu października – miesiąca różańca. W naszych kościołach i kaplicach, w domach i w przydrożnych kapliczkach, przy łóżkach chorych w szpitalach i w wielu innych miejscach będziemy codziennie odmawiać różaniec, rozważając tajemnice zbawczego dzieła Jej Syna, naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Nie wiemy, co przyniosą kolejne dni tego miesiąca, nie wiemy, jak z woli Bożej upłynie ten kolejny październik w naszym życiu, ale chcemy się modlić, chcemy odmawiać różaniec, bo o to prosiła nas tak wiele już razy Matka Boża.

Modlitwa różańcowa z pozoru tylko jest łatwą modlitwą, w rzeczywistości bowiem, jest modlitwą głęboką i bardzo trudną. Łatwo jest odmawiać różaniec, ale dużo trudniej modlić się na różańcu i kontemplować zbawcze wydarzenia, które przypominają kolejne tajemnice. Naszym nauczycielem modlitwy różańcowej będzie w tym roku św. Jan Paweł II, którego 100-lecie urodzin obchodziliśmy w maju. Trwa w całej Polsce ogłoszony przez Kościół „Rok św. Jana Pawła II”. Za kilkanaście dni, 16 października, będziemy wspominać jego wybór na Stolicę Piotrową. Wciąż żywo mamy w oczach jego rozmodloną postać z różańcem w ręku. Chcemy ten obraz przywoływać w tym miesiącu każdego dnia. Wierzymy, że św. Jan Paweł II w tajemnicy świętych obcowania modli się razem z nami. Niech pomoże nam dobrze przeżyć ten miesiąc i niech nauczy nas pięknej i głębokiej modlitwy różańcowej, która przyniesie pokój do naszych serc.

 

Piątek, 2 października

Modlitwa przynosząca owoce świętości

 

„Różaniec Najświętszej Maryi Panny (Rosarium Virginis Mariae), który pod tchnieniem Ducha Bożego rozwinął się stopniowo w drugim tysiącleciu, to modlitwa umiłowana przez licznych świętych, a Urząd Nauczycielski Kościoła często do niej zachęca” – tymi słowami św. Jan Paweł II, który w tym miesiącu będzie naszym nauczycielem modlitwy różańcowej, rozpoczynał jeden z ostatnich swoich dokumentów, opublikowany 16 października 2002 i w całości poświęcony tej modlitwie. W Liście apostolskim „Rosarium Virginis Mariae” papież z Polski przypominał całemu Kościołowi, że różaniec „w swej prostocie i głębi pozostaje (…) modlitwą o wielkim znaczeniu, przynoszącą owoce świętości. Jest ona dobrze osadzona w duchowości chrześcijaństwa, które – po dwóch tysiącach lat – nic nie straciło ze swej pierwotnej świeżości i czuje, że Duch Boży pobudza je do «wypłynięcia na głębię», by opowiadać światu, a nawet «wołać» o Chrystusie jako Panu i Zbawicielu, jako «drodze, prawdzie i życiu», jako «celu historii ludzkiej, punkcie, ku któremu zwracają się pragnienia historii i cywilizacji»”.

Weźmy do ręki nasze różańce i pamiętajmy, że Jezus Chrystus jest naszym Panem i Zbawicielem, naszą drogą, prawdą i życiem. Niech ku Niemu zwrócą się teraz wszystkie nasze pragnienia. Tego oczekuje od nas Matka Boża – Królowa Różańca Świętego.

 

Sobota, 3 października

Pierwsza sobota miesiąca

 

„Sobota jest tradycyjnie dniem o silnym zabarwieniu maryjnym” – napisał św. Jan Paweł II w Liście apostolskim „Rosarium Virginis Mariae”, który przypominamy sobie podczas tegorocznych nabożeństw różańcowych. To właśnie w tym dokumencie biskup z Rzymu zdecydował, by w soboty rozważać nie chwalebne, jak bywało wcześniej, ale radosne tajemnice różańca, bo w nich – jak zauważył papież – obecność Maryi jest najbardziej wyraźna.

Dzisiaj pierwsza sobota miesiąca – pierwsza sobota różańcowego miesiąca, jakim jest październik. Pamiętamy, jak ważne dla św. Jana Pawła II były objawienia Matki Bożej w Fatimie. To tam właśnie Maryja prosiła o nabożeństwo pierwszych sobót. Historia tego nabożeństwa rozpoczyna się podczas drugiego objawienia w Fatimie, 13 czerwca 1917 roku, kiedy Matka Boża wypowiada słowa: „Chcę być bardziej znana i miłowana. Jezus chce zaprowadzić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca”.

Święty Jan Paweł II, którego wspominamy przez cały rok, uczynił więcej niż ktokolwiek inny dla upowszechnienia fatimskiego orędzia. Wiele mówił i pisał o Fatimie, ale też żył objawieniami. Sam wyznał kiedyś, że codziennie duchowo przenosił się do Fatimy i z radością praktykował nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca.

Gdy Sekretariat Fatimski przy sanktuarium w Zakopanem przesłał Janowi Pawłowi II dokumentację dotyczącą nabożeństwa pierwszych sobót, dołączając prośbę, aby zatwierdził to nabożeństwo dla całego Kościoła, Święty Jan Paweł II bardzo ucieszył się z tej oddolnej inicjatywy i od razu zapoznał się z przedłożonymi mu dokumentami. Po jakimś czasie miał powiedzieć: „Tak bardzo chciałbym zatwierdzić to nabożeństwo, ale wciąż jeszcze nie mogę. Jak mógłbym ogłosić to nabożeństwo jako coś obowiązującego w całym Kościele, skoro Kościół go nie zna? (…). Róbcie wszystko, by ludzie zaczęli je praktykować. Wtedy będę mógł je oficjalnie zatwierdzić”.

W pierwszą sobotę października, razem ze św. Janem Pawłem II, oddajmy cześć Maryi, Królowej Różańca Świętego i módlmy się, by była coraz bardziej znana i miłowana.

 

Niedziela, 4 października

Różaniec – modlitwa serca

 

„Różaniec należy do najlepszej i najbardziej wypróbowanej tradycji kontemplacji chrześcijańskiej (…), jest modlitwą typowo medytacyjną i odpowiada poniekąd «modlitwie serca» czy «modlitwie Jezusowej», która wyrosła na glebie chrześcijańskiego Wschodu” – tak w roku 2002 pisał o modlitwie różańcowej św. Jan Paweł II.

Dzisiaj w pierwszą niedzielę różańcowego miesiąca października, zanim rozpoczniemy wspólną modlitwę, pomyślmy przez chwilę jak rozumieć te słowa? Co to znaczy, że różaniec jest modlitwą serca?

Wielki miłośnik różańca, jakim był św. Jan Paweł II, zachęca nas, by w odmawianie różańca zaangażować nie tylko nasze usta – do czego jesteśmy przyzwyczajeni, ale przede wszystkim zaangażować nasze serce.

„Najważniejszym motywem, by zachęcić z mocą do odmawiania różańca, jest fakt, że stanowi on bardzo wartościowy środek, sprzyjający (…) kontemplacji chrześcijańskiego misterium”, a taka kontemplacja dokonuje się przede wszystkim w sercu chrześcijanina. To właśnie w sercu rozważamy i przeżywamy na nowo zbawcze wydarzenia, których treść przypominają tajemnice różańca. Jeśli jako chrześcijanie chcemy wyróżniać się sztuką modlitwy, powinniśmy uczynić nasze wspólnoty „prawdziwymi szkołami modlitwy”. Tylko w ten sposób odpowiemy na potrzebą duchowości, która tak wyraźnie, mimo licznych sprzeczności pojawia się we współczesnej kulturze.

Weźmy więc teraz do ręki nasze różańce i rozpocznijmy wspólną modlitwę – modlitwę serca!

 

Poniedziałek, 5 października

Obcować z Jezusem przez Serce Jego Matki

 

Wczoraj, na niedzielnym nabożeństwie różańcowym, przypomnieliśmy sobie nauczanie św. Jana Pawła II, który nazwał różaniec modlitwą serca. We wspomnianym już Liście apostolskim „Rosarium Virginis Mariae” papież pokazywał duchową łączność między sercem Najświętszej Maryi Panny a sercem każdego chrześcijanina odmawiającego tę modlitwę. „Na kanwie słów Pozdrowienia Anielskiego („Zdrowaś Maryjo”) przesuwają się przed oczyma naszej duszy główne momenty z życia Jezusa Chrystusa. Układają się one w całokształt tajemnic radosnych, bolesnych i chwalebnych. Jakbyśmy obcowali z Panem Jezusem poprzez – można by powiedzieć – Serce Jego Matki. Równocześnie zaś w te same dziesiątki różańca serce nasze może wprowadzić wszystkie sprawy, które składają się na życie człowieka, rodziny, narodu, Kościoła, ludzkości. Sprawy osobiste, sprawy naszych bliźnich, zwłaszcza tych, którzy nam są najbliżsi, tych, o których najbardziej się troszczymy. W ten sposób ta prosta modlitwa różańcowa pulsuje niejako życiem ludzkim”.

Pomyślmy teraz przez chwilę w ciszy: jakie sprawy naszego serca – te, które składają się na nasze codzienne życie – chcemy dzisiaj, poprzez naszą wspólną modlitwę różańcową, wprowadzić w Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny?

 

Wtorek, 6 października

Kryzys różańca?

 

Gdy w 2002 roku, św. Jan Paweł II ogłaszał Rok Różańca Świętego, zwracał uwagę na pilną potrzebę „stawienia czoła pewnemu kryzysowi tej modlitwy, której w obecnym kontekście historycznym i teologicznym zagraża niesłuszne pomniejszanie jej wartości i dlatego rzadko się ją proponuje młodym pokoleniom”. Papież zwrócił wtedy uwagę na dwie rzeczy, o których warto i dzisiaj przypomnieć. Pierwsza z nich dotyczy relacji między modlitwą różańcową a liturgią. „Niektórzy sądzą, że nieuniknioną konsekwencją centralnego miejsca liturgii, słusznie podkreślonego przez Sobór Watykański II, jest zmniejszenie znaczenia różańca. W rzeczywistości, jak wyjaśnił Paweł VI, modlitwa ta nie tylko nie przeciwstawia się liturgii, ale jest dla niej oparciem, gdyż dobrze do niej wprowadza i stanowi jej echo, pozwalając przeżywać ją w pełni wewnętrznego uczestnictwa i zbierać jej owoce w życiu codziennym”.

Drugą przyczynę pewnego kryzysu modlitwy różańcowej, św. Jan Paweł II wyprowadzał z perspektywy ekumenicznej: „Być może są jeszcze tacy, którzy żywią obawę, że różaniec może okazać się mało ekumeniczny ze względu na swój wyraźnie maryjny charakter. W rzeczywistości przynależy on do najczystszej perspektywy kultu Matki Bożej, wskazanej przez Sobór: kultu skierowanego ku chrystologicznemu centrum wiary chrześcijańskiej, tak «że gdy czci doznaje Matka, to i Syn [...] zostaje poznany, ukochany i wielbiony w sposób należyty». Różaniec na nowo odkryty we właściwy sposób jest pomocą, a bynajmniej nie przeszkodą dla ekumenizmu!”.

Prośmy dzisiaj Matkę Bożą, Królową Różańca Świętego, by uczyła nas modlitwy, która poprowadzi nas do głębszego zrozumienia liturgii Kościoła i stawać się będzie żarliwą modlitwą o jedność wszystkich uczniów Chrystusa.

 

Środa, 7 października

Królowo Różańca świętego – módl się za nami

 

Dzisiaj – na koniec pierwszego tygodnia października – obchodzimy wspomnienie NMP Różańcowej, które zostało ustanowione na pamiątkę zwycięstwa floty chrześcijańskiej nad wojskami tureckimi, odniesionego pod Lepanto, nad Zatoką Koryncką, właśnie 7 października 1571 roku. Ówczesny papież, Święty Pius V, dominikanin, który był gorącym czcicielem Matki Bożej, gdy usłyszał o zbliżającej się wojnie z tureckim sułtanem, pragnącym wprowadzić w całej Europie religię islamską, rozpoczął żarliwe błagania do Najświętszej Maryi Panny, powierzając Jej swoje troski w modlitwie różańcowej. Podczas tej modlitwy – jak podaje tradycja – miał wizję, w której zobaczył Maryję nad wojskami, przygotowującymi się do bitwy. Maryja patrzyła na papieża spokojnym wzrokiem. Nieoczekiwana zmiana wiatru uniemożliwiła manewry muzułmanom, a sprzyjała flocie chrześcijańskiej. Udało się powstrzymać inwazję Turków na Europę.

Święty Pius V, w duchu wdzięczności za ocalenie Europy, uczynił dzień 7 października świętem Matki Bożej Różańcowej i zezwolił na jego obchodzenie w kościołach, w których istniały Bractwa Różańcowe. Papież Klemens XI w 1716 roku rozszerzył to święto na cały Kościół. W roku 1883 św. Leon XIII wprowadził do Litanii loretańskiej wezwanie Królowo Różańca świętego – módl się za nami, a w dwa lata później zachęcił, by odmawiać różaniec przez cały październik.

Taka jest tradycja dzisiejszego wspomnienia i październikowej modlitwy różańcowej. Nawiązując do niej, w 2002 roku, św. Jan Paweł II ogłosił Rok Różańca, by zachęcić cały Kościół do refleksji nad tą modlitwą. Zanim w kolejnych dniach października będziemy kontynuować tę refleksję, podziękujmy dzisiaj Matce Bożej – w dniu Jej pięknego święta – za opiekę nad nami i nad całym Kościołem: Królowo Różańca świętego – módl się za nami!

 

Czwartek, 8 października

Modlitwa o pokój i za rodzinę

 

Wśród intencji, które towarzyszą modlitwie różańcowej, św. Jan Paweł II zwracał uwagę na dwie – najważniejsze: o pokój i za rodzinę: „Różaniec – pisał papież w Liście apostolskim „Rosarium Virginis Mariae” – nieraz wskazywali moi poprzednicy i ja sam jako modlitwę o pokój. Na początku tysiąclecia, które rozpoczęło się przejmującymi grozą scenami zamachu z 11 września i w którym pojawiają się codziennie w tylu częściach świata nowe obrazy krwi i przemocy, ponowne odkrycie różańca oznacza zagłębienie się w kontemplowanie tajemnicy Tego, który «jest naszym pokojem», gdyż «obie części ludzkości uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur - wrogość» (Ef 2, 14). Odmawiając zatem różaniec, nie można nie czuć się wyraźnie zobowiązanym do służby sprawie pokoju, ze szczególnym odniesieniem do ziemi Jezusa, nadal tak doświadczanej, a tak bardzo drogiej sercu chrześcijan”.

„Równie pilna potrzeba wysiłków i modlitwy wyłania się w innym punkcie krytycznym naszych czasów, jakim jest rodzina, komórka społeczeństwa coraz bardziej zagrożona na płaszczyźnie ideologicznej i praktycznej siłami godzącymi w jej jedność, które budzą obawy o przyszłość tej podstawowej i niezbywalnej instytucji, a wraz z nią o losy całego społeczeństwa. Powrót do różańca w rodzinach chrześcijańskich ma być, w ramach szerzej zakrojonego duszpasterstwa rodzin, skuteczną pomocą, by zapobiec zgubnym następstwom tego kryzysu znamiennego dla naszej epoki”.

Zachęceni słowami naszego wielkiego rodaka, módlmy się o pokój i módlmy się za rodziny – módlmy się w tych intencjach dzisiaj, przez cały październik i zawsze, gdy do ręki będziemy brać różaniec.

 

Piątek, 9 października

Maryja wzorem kontemplacji

 

„Maryja jest niedoścignionym wzorem kontemplacji Chrystusa. Oblicze Syna należy do Niej ze szczególnego tytułu. To w Jej łonie ukształtowało się, biorąc od Niej również ludzkie podobieństwo, które wskazuje na jeszcze większą z pewnością bliskość duchową. Nikt nie oddawał się równie pilnie kontemplowaniu Chrystusowego oblicza, jak Maryja. Oczy Jej serca skupiły się w jakiś sposób na Nim już w chwili zwiastowania, gdy Go poczęła za sprawą Ducha Świętego; w następnych miesiącach zaczęła odczuwać Jego obecność i domyślać się Jego rysów. Kiedy wreszcie wydała Go na świat w Betlejem, również Jej oczy cielesne spoglądały czule na oblicze Syna, którego «owinęła w pieluszki i położyła w żłobie»” – tak pisał w 2002 roku w Liście apostolskim o modlitwie różańcowej św. Jan Paweł II. Papież, chcąc podkreślić kontemplacyjny charakter tej modlitwy, wskazywał na Maryję, nazywając Jej postawę wzorem kontemplacji.

Wyjaśniając kontemplacyjną postawę Maryi św. Jan Paweł II dodał: „Odtąd Jej spojrzenie, zawsze pełne adorującego zadziwienia, już nigdy się od Niego nie odwróci. Czasem będzie spojrzeniem pytającym, jak po Jego zaginięciu w świątyni: «Synu, czemuś nam to uczynił?»; będzie to zarazem zawsze spojrzenie przenikliwe, zdolne do czytania w głębi duszy Jezusa, aż do pojmowania Jego ukrytych uczuć i odgadywania Jego decyzji, tak jak w Kanie. Kiedy indziej będzie spojrzeniem pełnym bólu, zwłaszcza pod krzyżem, gdzie będzie to jeszcze w pewnym sensie spojrzenie rodzącej, skoro Maryja nie ograniczy się tylko do współudziału w męce i śmierci Jednorodzonego, ale przyjmie nowego syna powierzonego Jej w osobie umiłowanego ucznia. W wielkanocny poranek będzie to spojrzenie rozpromienione radością zmartwychwstania, a wreszcie w dniu Pięćdziesiątnicy spojrzenie rozpalone wylaniem Ducha”.

Dzisiaj piątek i w naszej modlitwie pojawią się tajemnice bolesne. Niech więc i nasze spojrzenia będą pełne bólu i pozwolą nam kontemplować wraz z Maryją to, co wydarzyło się na Golgocie.

 

Sobota, 10 października

Różaniec wspomnień Maryi

 

Od dziesięciu dni trwa październik, a my kolejny raz, z różańcem w rękach, przychodzimy na modlitwę. Tym razem przychodzimy w sobotę, która – jak przypomnieliśmy sobie już przed tygodniem – „jest tradycyjnie dniem o silnym zabarwieniu maryjnym” – w tym właśnie dniu chcemy się razem modlić, odmawiając różaniec.

We wspominanym przez nas w tym miesiącu Liście apostolskim, zatytułowanym „Rosarium Virginis Mariae”, św. Jan Paweł II napisał: „Odmawiając różaniec, wspólnota chrześcijańska wnika w spojrzenie Maryi i żyje jej wspomnieniami”. Odmawianie różańca jest więc dla nas niezwykłą szansą na wejście w spojrzenie Maryi. Modląc się różańcem, żyjemy wspomnieniami Maryi, razem z Nią wspominamy najważniejsze momenty z życia Jej Syna.

Rozwijając tę myśl, św. Jan Paweł II pisał: „Maryja żyje z oczyma zwróconymi na Chrystusa i skarbi sobie każde Jego słowo: «Zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu». Wspomnienia o Jezusie, wyryte w Jej duszy, towarzyszyły Jej w każdej okoliczności, sprawiając, że powracała myślą do różnych chwil swego życia obok Syna. To te wspomnienia stanowiły niejako różaniec, który Ona sama nieustannie odmawiała w dniach swego ziemskiego życia.

I również teraz, wśród radosnych śpiewów niebieskiego Jeruzalem, motywy, dla których składa Bogu dzięki i oddaje Mu chwałę, pozostają te same. To one stanowią inspirację dla Jej macierzyńskiej troski o Kościół pielgrzymujący, w którym nadal, jako głosicielka Ewangelii, rozwija wątek swego opowiadania. Maryja stale przypomina wiernym tajemnice swego Syna, pragnąc, by je kontemplowano, i by dzięki temu mogły wydać z siebie całą swą zbawczą moc”.

Weźmy do ręki nasze różańce i posłuchajmy opowiadania Maryi. Spróbujmy wniknąć w Jej spojrzenie i żyć Jej wspomnieniami.

 

Niedziela, 11 października

Wczoraj i dzisiaj naszego zbawienia

 

„Odmawiając różaniec, wspólnota chrześcijańska wnika w spojrzenie Maryi i żyje jej wspomnieniami” – przypomniał nam wczoraj św. Jan Paweł II. Odmawiać różaniec to wspominać, słuchając opowiadania Maryi. Jak rozumieć słowo „wspominać”?

Święty Jan Paweł II wyjaśnia: „Należy rozumieć to słowo w biblijnym znaczeniu pamięci (zakar), która aktualizuje dzieła dokonane przez Boga w historii zbawienia. Biblia jest opisem zbawczych wydarzeń, które mają swój punkt kulminacyjny w samym Chrystusie. Wydarzenia te nie należą tylko do wczoraj; są także dzisiaj zbawienia. Aktualizacja ta urzeczywistnia się przede wszystkim w liturgii: to, czego Bóg dokonał przed wiekami, nie dotyczy jedynie bezpośrednich świadków tych wydarzeń, ale swym darem łaski dosięga ludzi wszystkich czasów. Dotyczy to w pewien sposób także każdej innej praktyki pobożnej zbliżającej nas do tych wydarzeń: «wspominać je» w postawie wiary i miłości oznacza otwierać się na łaskę, jaką Chrystus uzyskał dla nas przez swe tajemnice życia, śmierci i zmartwychwstania”.

Dzisiaj niedziela – pamiątka zmartwychwstania naszego Zbawiciela. Rozważając tajemnice chwalebne, w postawie wiary i miłości, otwórzmy się na łaskę, którą przynosi nam Chrystus zmartwychwstały.

 

Poniedziałek, 12 października

Różaniec – przyjacielskie obcowanie

 

„Istotnym znamieniem duchowości chrześcijańskiej jest wysiłek ucznia, by upodabniać się coraz bardziej do swego Mistrza” (RVM 15). Odmawianie różańca jest częścią tego wysiłku, który prowadzi nas wszystkich do coraz większego upodabniania się do Chrystusa.

„Na duchowej drodze różańca, opartej na nieustannym kontemplowaniu – razem z Maryją – Chrystusowego oblicza, ten wymagający ideał upodabniania się do Niego jest osiągany przez obcowanie, które moglibyśmy nazwać «przyjacielskim». Wprowadza nas ono w naturalny sposób w życie Chrystusa i pozwala nam jakby «oddychać» Jego uczuciami”.

Święty Jan Paweł II przypomina w tym kontekście piękną myśl bł. Bartłomieja Longo, wielkiego apostoła różańca, który mówił: „Jak dwóch przyjaciół, którzy często razem przestają, zazwyczaj upodabnia się również w obyczajach, tak też my, prowadząc serdeczne rozmowy z Jezusem i Maryją przez medytowanie tajemnic różańca i rozwijając razem to samo życie przez komunię, możemy, na ile byłaby do tego zdolna nasza małość, stać się do Nich podobni i nauczyć się od tych najwyższych przykładów życia pokornego, ubogiego, ukrytego, cierpliwego i doskonałego”.

Spróbujmy dzisiaj, właśnie w ten sposób, przeżyć dzisiejsze nabożeństwo różańcowe. Niech stanie się ono przyjacielskim obcowaniem z Jezusem i Jego Matką.

 

Wtorek, 13 października

Stanąć u boku Maryi

 

Różaniec to przyjacielskie obcowanie z Jezusem i Maryją. Modlitwa ta pomaga uczniom Chrystusa upodobnić się do swojego Mistrza. Przez ten niezwykły „proces upodabniania się do Chrystusa przez różaniec, zawierzamy się szczególnie macierzyńskiemu działaniu Najświętszej Dziewicy”. W Liście apostolskim o modlitwie różańcowej z 2002 roku, św. Jan Paweł II zwracał uwagę na bardzo głęboki charakter tej modlitwy: „Różaniec przenosi nas mistycznie, byśmy stanęli u boku Maryi, troszczącej się o ludzkie wzrastanie Chrystusa w domu w Nazarecie. Pozwala Jej to wychowywać nas i kształtować z tą samą pieczołowitością, dopóki Chrystus w pełni się w nas nie «ukształtuje». To działanie Maryi, oparte całkowicie na działaniu Chrystusa i zupełnie Mu podporządkowane, «nie przeszkadza w żaden sposób bezpośredniej łączności wiernych z Chrystusem, ale ją umacnia» (…). Nigdzie drogi Chrystusa i Maryi nie jawią się tak ściśle złączone, jak w różańcu. Maryja żyje tylko i wyłącznie w Chrystusie i ze względu na Chrystusa!”.

Niech nasza wspólna modlitwa różańcowa przeniesie nas mistycznie, byśmy wszyscy razem stanęli teraz u boku Maryi, która nieustannie się troszczy, by Chrystus, Jej Syn wzrastał w każdym z nas.

 

Środa, 14 października

Prosić Chrystusa z Maryją

 

Stanęliśmy wczoraj u boku Maryi, by od Niej i z Nią uczyć się Chrystusa, Jej Syna. To właśnie „Chrystus polecił nam zwracać się do Boga wytrwale i ufnie, byśmy zostali wysłuchani: «Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam» (Mt 7, 7)”.

Tę „modlitwę, którą Chrystus i Duch Święty wzbudzają w naszym sercu, Maryja wspiera swym matczynym wstawiennictwem. «Modlitwa Kościoła jest jakby prowadzona przez modlitwę Maryi». Jeśli bowiem Chrystus, jedyny Pośrednik, jest Drogą naszej modlitwy, to Maryja, najpełniej jaśniejąca Jego blaskiem, ukazuje Drogę. «Na podstawie tego szczególnego współdziałania Maryi z działaniem Ducha Świętego Kościoły rozwinęły modlitwę do świętej Matki Boga, skupiając ją na Osobie Chrystusa ukazanej w Jego misteriach». Na weselu w Kanie Galilejskiej Ewangelia przedstawia właśnie skuteczność wstawiennictwa Maryi, która występuje wobec Jezusa jako rzeczniczka ludzkich potrzeb (…).

Różaniec jest równocześnie medytacją i prośbą. Wytrwałe błaganie zanoszone do Matki Bożej opiera się na ufności, że macierzyńskie wstawiennictwo wszystko może uzyskać od Serca Syna (…). W różańcu błagamy Maryję, Przybytek Ducha Świętego, a Ona staje przed Ojcem, który obdarzył Ją pełnią łask, i przed Synem zrodzonym z Jej łona, modląc się z nami i za nas”.

Błagajmy dzisiaj wytrwale Maryję, ufając, że Jej macierzyńskie wstawiennictwo pozwoli nam uzyskać u Serca Jej Syna to, o co będziemy dzisiaj prosić.

 

Czwartek, 15 października

Głosić Chrystusa z Maryją

 

Wczoraj przypomnieliśmy sobie, że różaniec to proszenie Chrystusa razem z Maryją. Święty Jan Paweł II zwracał uwagę, że różaniec to również okazja do głoszenia Chrystusa, do przepowiadania słowa Bożego i katechezy.

„Wzorcem jest modlitewna i kontemplacyjna prezentacja, której celem jest ukształtowanie ucznia według Serca Chrystusa. Kiedy bowiem w modlitwie różańcowej uwzględni się odpowiednio wszystkie elementy, aby medytacja była skuteczna, zwłaszcza przy odmawianiu wspólnotowym w parafiach i sanktuariach, powstaje szczególna sposobność katechezy, którą duszpasterze powinni umieć wykorzystać. Matka Boża Różańcowa również w ten sposób prowadzi dalej swe dzieło głoszenia Chrystusa. Historia różańca pokazuje, jak tej modlitwy używali zwłaszcza dominikanie, gdy Kościół przeżywał trudne chwile z powodu szerzenia się herezji. Dziś stoimy wobec nowych wyzwań. Czemuż nie wziąć znowu do ręki koronki z wiarą tych, którzy byli przed nami? Różaniec zachowuje całą swą moc i pozostaje narzędziem nie do pominięcia pośród środków duszpasterskich każdego dobrego głosiciela Ewangelii”.

Weźmy z wiarą do naszych rąk koronkę różańcową i uczyńmy z niej skuteczne narzędzie wspierania Kościoła, głoszącego Ewangelię światu.

 

Piątek, 16 października

Od lat młodzieńczych modlitwa ta miała ważne miejsce w moim życiu

 

W trwającym od stycznia, Roku św. Jana Pawła II, ogłoszonym z okazji 100-lecia urodzin Karola Wojtyły, wspominamy dzisiaj jedno z przełomowych wydarzeń w jego życiu. 16 października 1978 roku, krakowski metropolita został wybrany papieżem. Kilka dni później – już po uroczystej inauguracji pontyfikatu – sam przypomniał jak wielką rolę odgrywała w jego życiu modlitwa różańcowa: „różaniec «to modlitwa, którą bardzo ukochałem. Przedziwna modlitwa! Przedziwna w swej prostocie i głębi zarazem»”. Na progu swojej służby dla Kościoła powszechnego, św. Jan Paweł II zwrócił uwagę, że różaniec jest „jakby modlitewnym komentarzem do ostatniego rozdziału konstytucji Lumen gentium, mówiącego o przedziwnej obecności Bogarodzicy w tajemnicy Chrystusa i Kościoła»”.

Obecność Maryi, Matki Bożej w życiu Kościoła, to też Jej obecność w całym życiu biskupa Rzymu – papieża z Polski, od najmłodszych lat. W październiku 2002 roku, nawiązując do dokonań swoich świętych poprzedników, Jana XXIII i Pawła VI, pisał: „Ja sam nie pomijałem okazji, by zachęcać do częstego odmawiania różańca. Od mych lat młodzieńczych modlitwa ta miała ważne miejsce w moim życiu duchowym. Przypomniała mi o tym z mocą moja niedawna podróż do Polski, a przede wszystkim odwiedziny sanktuarium w Kalwarii. Różaniec towarzyszył mi w chwilach radości i doświadczenia. Zawierzyłem mu wiele trosk. Dzięki niemu zawsze doznawałem otuchy”.

Razem z Matką Bożą, Królową Różańca Świętego, podziękujmy dzisiaj Panu Bogu za życie św. Jana Pawła II, a zwłaszcza za jego służbę dla Kościoła powszechnego, którą rozpoczął 42 lata temu, 16 października 1978 roku.

 

Sobota, 17 października

Słodki łańcuch, który łączy nas z Bogiem

 

Trwa Rok św. Jana Pawła II. Wczoraj wspominaliśmy jego wybór na Stolicę św. Piotra w Rzymie, dokonany przez kolegium kardynalskie 16 października 1978 roku. W Liście apostolskim „Rosarium Virginis Mariae” nie brakuje osobistych odniesień, które pokazują, jak ważna na osobistej drodze do świętości Karola Wojtyły i Jana Pawła II była modlitwa różańcowa.

Po upływie niemal ćwierćwiecza od wyboru i rozpoczęcia pontyfikatu, w październiku 2002 roku, na zakończenie wspomnianego dokumentu, św. Jan Paweł II wyznawał: „Na początku dwudziestego piątego roku mojego Pontyfikatu powierzam ten List apostolski czułym dłoniom Maryi Panny, korząc się w duchu przed Jej obrazem we wspaniałym sanktuarium wzniesionym dla Niej przez bł. Bartłomieja Longo, apostoła różańca. Chętnie wypowiadam jego wzruszające słowa, jakimi kończy on słynną Suplikę do Królowej Różańca Świętego: «O, błogosławiony różańcu Maryi, słodki łańcuchu, który łączysz nas z Bogiem; więzi miłości, która nas jednoczysz z aniołami; wieżo ocalenia od napaści piekła; bezpieczny porcie w morskiej katastrofie! Nigdy cię już nie porzucimy. Będziesz nam pociechą w godzinie konania. Tobie ostatni pocałunek gasnącego życia. A ostatnim akcentem naszych warg będzie Twoje słodkie imię, o Królowo Różańca z Pompei, o Matko nasza droga, o Ucieczko grzeszników, o Władczyni, Pocieszycielko strapionych. Bądź wszędzie błogosławiona, dziś i zawsze, na ziemi i w niebie»”.

Niech ta piękna suplika bł. Bartłomieja Longo, przypomniana przez św. Jana Pawła II, towarzyszy nam dzisiaj w modlitwie różańcowej.

 

Niedziela, 18 października

Droga Maryi

Dzisiaj kolejna niedziela października i kolejny raz razem z Maryją, Królową Różańca Świętego radujemy się zmartwychwstaniem Jej Syna, a naszego Pana, Jezusa Chrystusa i oddajemy Mu chwałę.

Zanim rozpoczniemy modlitwę różańcową i rozważanie tajemnic chwalebnych Chrystusa i Jego Matki, przypomnijmy gorące życzenie, skierowane do każdego z nas przez św. Pawła w Liście do Efezjan: „Niech Chrystus zamieszka przez wiarę w waszych sercach, abyście w miłości wkorzenieni i ugruntowani (...) zdołali (...) poznać miłość Chrystusa, przewyższającą wszelką wiedzę, abyście zostali napełnieni całą Pełnią Bożą” (Ef 3, 17-19).

Święty Jan Paweł II przypomina nam, że „Różaniec staje na służbie tego ideału, wyjawiając «sekret», jak można łatwiej otworzyć się na głęboką, porywającą znajomość Chrystusa. Moglibyśmy to nazwać drogą Maryi. Jest to droga przykładu Dziewicy z Nazaretu, Niewiasty wiary, milczenia i słuchania. Jest to równocześnie droga pobożności maryjnej, ożywianej świadomością nierozerwalnej więzi łączącej Chrystusa i Jego Najświętszą Matkę: tajemnice Chrystusa są również, w jakimś sensie, tajemnicami Maryi, nawet wówczas, gdy nie jest z nimi bezpośrednio związana, przez sam fakt, że żyje Ona Nim i dla Niego. Powtarzając w «Zdrowaś Maryjo» słowa anioła Gabriela i św. Elżbiety, czujemy się pobudzani, by szukać wciąż na nowo u Maryi, w Jej ramionach i w Jej Sercu, «błogosławionego owocu Jej żywota»”.

Weźmy do ręki nasze różańce i szukajmy, w sercu i w ramionach Maryi, Jezusa Chrystusa, błogosławionego owocu Jej żywota!

 

Poniedziałek, 19 października

Tajemnica Chrystusa – tajemnica człowieka

 

Prosta modlitwa różańcowa pulsuje niejako życiem ludzkim – przypomina nam w tym miesiącu św. Jan Paweł II i wyjaśniając tę myśl, dodaje: „Kto podejmuje kontemplację Chrystusa, rozważając etapy Jego życia, musi pojąć w Nim również «prawdę o człowieku» (…). «W istocie misterium człowieka wyjaśnia się prawdziwie jedynie w misterium Słowa Wcielonego». Różaniec pomaga otworzyć się na to światło. Idąc drogą Chrystusa, w którym droga człowieka jest zrekapitulowana, odsłonięta i odkupiona, wierzący staje przed obrazem człowieka prawdziwego. Kontemplując Jego narodziny uczy się sakralnego charakteru życia, patrząc na dom w Nazarecie poznaje pierwotną prawdę o rodzinie według planu Bożego, słuchając Nauczyciela w tajemnicach życia publicznego czerpie światło, by wejść do królestwa Bożego, a idąc drogą na Kalwarię uczy się znaczenia zbawczego cierpienia. Wreszcie kontemplując Chrystusa i Jego Matkę w chwale, widzi cel, do którego każdy z nas jest wezwany, jeśli pozwoli się uzdrowić i przemienić przez Ducha Świętego. Można więc powiedzieć, że każda tajemnica różańca, stając się przedmiotem dobrej medytacji, rzuca światło na misterium człowieka”.

Modląc się dzisiaj na różańcu, spróbujmy doświadczyć, jak bardzo ta prosta modlitwa pulsuje naszym życiem. Niech nasza dzisiejsza medytacja tajemnic radosnych, rzuci światło na misterium życia każdego z nas.

 

Wtorek, 20 października

Różaniec naprawdę „pulsuje życiem ludzkim”

 

Przypomnieliśmy sobie wczoraj, że modlitwa różańcowa pulsuje życiem ludzkim, życiem każdego z nas. Tajemnice różańcowe, które medytujemy, pozwalają nam odkrywać misterium człowieka. „Równocześnie staje się czymś naturalnym przynosić na to spotkanie ze świętym człowieczeństwem Odkupiciela tak liczne problemy, lęki, trudy i projekty, które cechują nasze życie. «Zrzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma» (Ps 55[54], 23). Medytować z różańcem znaczy powierzać nasze troski miłosiernemu Sercu Chrystusa i Sercu Jego Matki”.

Rozwijając tę myśl w Liście apostolskim „Rosarium Virginis Mariae” św. Jan Paweł II dodaje osobistą refleksję: „Po dwudziestu czterech latach, rozważając nad doświadczeniami, których nie zabrakło mi również przy sprawowaniu posługi Piotrowej, czuję, że powinienem powtórzyć zapewnienie, które jest niejako gorącym wezwaniem skierowanym do wszystkich, aby osobiście tego doświadczyli: tak, różaniec naprawdę «pulsuje życiem ludzkim», by zharmonizować je z rytmem życia Bożego w radosnej komunii Trójcy Przenajświętszej, co jest przeznaczeniem i głębokim pragnieniem całego naszego istnienia”.

Modląc się dzisiaj razem, podziękujmy za to piękne świadectwo św. Jana Pawła II i spróbujmy tak, jak on ukochać tę modlitwę!

 

Środa, 21 października

Różaniec przynosi nieustanną chwałę Chrystusowi

 

Różaniec jest modlitwą pełną ciszy i milczenia. „Tylko doświadczenie milczenia i modlitwy stwarza odpowiednie podłoże, na którym może dojrzeć i rozwinąć się bardziej prawdziwe, adekwatne i spójne poznanie tajemnicy” – przypomniał św. Jan Paweł II w Liście apostolskim „Rosarium Virginis Mariae”.

Różaniec jest tą jedną z tradycyjnych dróg modlitwy chrześcijańskiej, którą możemy stosować do kontemplowania oblicza Chrystusa. Papież Paweł VI tłumaczył to kiedyś w jednym ze swoich dokumentów, poświęconym pobożności maryjnej: „Różaniec, ponieważ opiera się na Ewangelii i odnosi się, jakby do centrum, do tajemnicy Wcielenia i Odkupienia ludzi, trzeba uważać za modlitwę, która w pełni posiada znamię chrystologiczne. Albowiem jego charakterystyczny element, mianowicie litanijne powtarzanie pozdrowienia anielskiego «Zdrowaś Maryjo», przynosi również nieustanną chwałę Chrystusowi, do którego – jako do ostatecznego kresu – odnosi się zapowiedź anioła i pozdrowienie matki Chrzciciela: «Błogosławiony owoc żywota Twojego» (Łk 1, 42). Co więcej, powtarzanie słów «Zdrowaś Maryjo» jest jakby kanwą, na której rozwija się kontemplacja tajemnic. Chrystus bowiem wskazywany w każdym pozdrowieniu anielskim jest tym samym Chrystusem, którego kolejno wypowiadane tajemnice ukazują jako Syna Bożego i jako Syna Dziewicy” (Marialis cultus, 46).

Odmawiając dzisiaj różaniec i kontemplując tajemnice Chrystusa, pamiętajmy o tych słowach świętego papieża Pawła VI.

 

Czwartek, 22 października

Tajemnice światła – stosowne uzupełnienie

 

Przez całe wieki modlitwa różańcowa koncentrowała się wokół trzech wielkich tajemnic Chrystusa: radosnych, bolesnych i chwalebnych. W 2002 roku, ogłaszając Rok Różańca Świętego, papież Jan Paweł II zdecydował o dodaniu do nich jeszcze jednej części. Pisał o tym tak: „Uważam, że aby rozwinąć chrystologiczny wymiar różańca, stosowne byłoby uzupełnienie, które (…) pozwoliłoby objąć także tajemnice życia publicznego Chrystusa między chrztem w Jordanie a męką. W tych właśnie tajemnicach kontemplujemy ważne aspekty Osoby Chrystusa jako Tego, kto definitywnie objawił Boga. On jest Tym, który – ogłoszony przy chrzcie umiłowanym Synem Ojca – zwiastuje nadejście królestwa, świadczy o nim swymi czynami, obwieszcza jego wymogi. To w latach życia publicznego misterium Chrystusa objawia się ze specjalnego tytułu jako tajemnica światła: «Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata».

Aby różaniec w pełniejszy sposób można było nazwać streszczeniem Ewangelii, jest zatem stosowne, żeby po przypomnieniu Wcielenia i ukrytego życia Chrystusa (tajemnice radosne), a przed zatrzymaniem się nad cierpieniami męki (tajemnice bolesne) i nad triumfem zmartwychwstania (tajemnice chwalebne) rozważać również pewne momenty życia publicznego o szczególnej wadze (tajemnice światła). To uzupełnienie o nowe tajemnice, w niczym nie szkodząc żadnemu z istotnych aspektów tradycyjnego układu tej modlitwy, ma sprawić, że będzie ona przeżywana w duchowości chrześcijańskiej z nowym zainteresowaniem jako rzeczywiste wprowadzenie w głębię Serca Jezusa Chrystusa, oceanu radości i światła, boleści i chwały”.

Wejdźmy teraz razem, poprzez wspólną modlitwę, w głębię Serca Jezusowego, oceanu światła i rozważajmy tajemnice, którymi św. Jan Paweł II uzupełnił różańcowe misterium.

 

Piątek, 23 października

Metoda oparta na powtarzaniu

 

Jak odmawiać różaniec? Jak modlić się na różańcu? Takie pytania stawiamy sobie często – nie tylko w październiku. Odpowiedzi na te pytania bardzo obszernie udzielił św. Jan Paweł II w przypominanym przez nas codziennie w tym miesiącu Liście apostolskim „Rosarium Virginis Mariae”. Czytamy tam, że „Różaniec proponuje charakterystyczną metodę medytacji tajemnic Chrystusa ze swej natury sprzyjającą ich przyswajaniu. Jest to metoda oparta na powtarzaniu. Dotyczy to przede wszystkim «Zdrowaś Maryjo», powtarzanego aż dziesięciokrotnie przy każdej tajemnicy. Patrząc powierzchownie na to powtarzanie, można by traktować różaniec jako praktykę jałową i nużącą. Jednak do zupełnie innych wniosków na temat koronki można dojść, kiedy uzna się ją za wyraz nigdy nie znużonej miłości, która ciągle powraca do ukochanej osoby z gorącymi uczuciami, które, choć podobne w przejawach, są zawsze nowe ze względu na przenikającą je czułość.

W Chrystusie Bóg przyjął naprawdę «serce z ciała». Ma On nie tylko Boże Serce, bogate w miłosierdzie i przebaczenie, ale również serce ludzkie, zdolne do wszystkich poruszeń uczucia (…). Jedno jest pewne: jeśli powtarzanie «Zdrowaś Maryjo» zwraca się bezpośrednio do Matki Najświętszej, to z Nią i przez Nią miłość odnosi się ostatecznie do Jezusa. Powtarzanie ożywiane jest pragnieniem coraz pełniejszego upodobnienia się do Chrystusa, co stanowi prawdziwy «program» życia chrześcijańskiego. Święty Paweł ogłosił ten program płomiennymi słowami: «Dla mnie żyć – to Chrystus, a umrzeć – to zysk» (Flp 1, 21). I jeszcze: «Teraz już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus» (Ga 2, 20). Różaniec pomaga nam wzrastać w tym upodabnianiu się aż do osiągnięcia celu, którym jest świętość”.

Włóżmy dzisiaj w naszą modlitwę jak najwięcej gorących uczuć, niech przenika ją wiele czułości, płynącej z Serca Jezusa i Serca Maryi. Niech żyje w nas Chrystus!

 

Sobota, 24 października

By Chrystus stał się dla życia tchnieniem, duszą i wszystkim

 

Przypomnieliśmy sobie wczoraj, że różaniec jest powtarzaniem, ale powtarzaniem pełnym czułości, pełnym gorących uczuć. Święty Jan Paweł II rozwijając tę myśl i podpowiadając nam jak odmawiać różaniec, dodaje: „Nie powinno dziwić, że więź z Chrystusem może być nawiązywana również przy pomocy jakiejś konkretnej metody. Bóg udziela się człowiekowi zgodnie z jego naturą i sytuacją życiową. Dlatego – choć duchowość chrześcijańska zna bardziej wysublimowane formy mistycznego milczenia, w którym wszelkie obrazy, słowa i gesty zostają niejako wyniesione przez intensywność niewypowiedzianego zjednoczenia człowieka z Bogiem – normalnie znamionuje ją całościowe zaangażowanie osoby w jej złożonej rzeczywistości psychofizycznej i relacyjnej.

Jest to wyraźnie widoczne w liturgii. Sprawowanie sakramentów i sakramentaliów wiąże się z szeregiem obrzędów, które są dostosowane do różnych wymiarów osoby ludzkiej. Tak też jest z modlitwą nieliturgiczną. Potwierdza to fakt, że na Wschodzie najbardziej charakterystyczna modlitwa medytacji chrystologicznej, skupiona na słowach: «Panie Jezu Chryste, Synu Boga, zmiłuj się nade mną, grzesznikiem», tradycyjnie wiązana jest z rytmem oddechu, który sprzyja wytrwałości w zanoszeniu próśb i zapewnia niemal fizyczną konsystencję pragnieniu, by Chrystus stał się dla życia tchnieniem, duszą i wszystkim”.

Niech Chrystus staje się i dla nas dzisiaj, w naszej modlitwie, duszą i tchnieniem. Niech staje się wszystkim.

 

Niedziela, 25 października

Metoda, która nie może być celem samym w sobie

 

Już od ponad trzech tygodni uczymy się różańca. Naszą nauczycielką jest Maryja, Królowa Różańca Świętego, a do Niej prowadzi nas św. Jan Paweł II. W Liście apostolskim „Rosarium Virgnis Mariae” papież przypominał o co chodzi w różańcu, ale też przestrzegał przed niebezpieczeństwami, do których może prowadzić niezrozumienie tej modlitwy i powierzchowne jej traktowanie. „Istotnie, różaniec jest tylko metodą kontemplacji. Jako metodę należy go stosować mając na względzie cel, a nie może on stać się celem samym w sobie. Jednak również jako metody nie należy go lekceważyć, skoro jest owocem wielowiekowego doświadczenia. Przemawia za nim doświadczenie niezliczonych świętych. Nie wyklucza to jednak faktu, że można go ulepszyć. Do tego właśnie zmierza uzupełnienie cyklu tajemnic nową serią – mysteria lucis, czyli tajemnice światła. Tymi propozycjami, respektując jednak powszechnie przyjętą strukturę tej modlitwy, chciałbym pomóc wiernym, by zrozumieli ją w jej aspektach symbolicznych, pozostając w zgodzie z wymogami życia codziennego. W przeciwnym razie zachodziłoby niebezpieczeństwo, że różaniec nie tylko nie przyniesie pożądanych skutków duchowych, ale dojdzie nawet do takiej sytuacji, że koronkę, na której zazwyczaj się go odmawia, będzie się traktować na równi z jakimś amuletem czy przedmiotem magicznym, co byłoby radykalnym wypaczeniem jego znaczenia i funkcji”.

Prośmy dzisiaj Pana Boga wraz z Maryją, Królową Różańca Świętego, by uchronił nas przed takim niebezpieczeństwem i pomnożył głębokie, duchowe owoce tej modlitwy w życiu każdego z nas. 

 

 

Poniedziałek, 26 października

Odsłonięcie sceny, na której należy skupić uwagę

 

Rozpoczynamy już ostatni tydzień października, ale wciąż chcemy się uczyć modlitwy różańcowej. W Liście apostolskim poświęconym w całości tej modlitwie, św. Jan Paweł II przypomina podstawowe zasady dotyczące tej modlitwy. Każdy różaniec rozpoczyna „zapowiedź tajemnicy i, jeśli tylko możliwe, równoczesne ukazanie przedstawiającej ją ikony, jakby odsłonięcie sceny, na której należy skupić uwagę. Słowa kierują wyobraźnię i ducha ku temu określonemu wydarzeniu czy momentowi z życia Chrystusa. W duchowości, która rozwinęła się w Kościele, czy to kult ikon, czy liczne nabożeństwa bogate w elementy postrzegane zmysłami, jak również metoda zaproponowana przez św. Ignacego z Loyoli w Ćwiczeniach duchownych odwoływały się do elementu wzrokowego i obrazowego, uważając go za bardzo pomocny w koncentracji ducha na misterium. Jest to zresztą metodologia, która odpowiada samej logice Wcielenia: Bóg zechciał przyjąć w Jezusie rysy ludzkie. To przez Jego fizyczną rzeczywistość zostajemy doprowadzeni do kontaktu z Jego Boską tajemnicą.

Tej potrzebie konkretności odpowiada również zapowiadanie poszczególnych tajemnic różańca. Oczywiście nie zastępują one Ewangelii ani nawet nie odwołują się do wszystkiego, co ona zawiera. Różaniec nie zastępuje zatem lectio divina, ale przeciwnie, zakłada ją i ułatwia. Jeśli jednak tajemnice rozważane w różańcu (…) ograniczają się jedynie do zasadniczych linii życia Chrystusa, to od nich łatwo można przejść do pozostałych treści Ewangelii, przede wszystkim wówczas, kiedy różaniec odmawia się w szczególnych chwilach przedłużonego skupienia”.

Trwajmy więc dzisiaj w skupieniu i rozważajmy treści Ewangelii, które płyną z zapowiadanych tajemnic różańca świętego.

 

 

Wtorek, 27 października

Milczenie i słuchanie słowa Bożego

 

Przypomnieliśmy wczoraj, że modlitwę różańcową rozpoczyna zapowiedź tajemnicy. „Aby dać medytacji podstawy biblijne i większą głębię, dobrze jest, po zapowiedzi tajemnicy, odczytać odnośny tekst biblijny, który, zależnie od okoliczności, może być krótszy albo dłuższy. Inne słowa nie są bowiem nigdy tak skuteczne, jak słowo natchnione. Należy go słuchać, mając pewność, że jest to słowo Boga, wypowiedziane na dzisiaj i «dla mnie».

Przyjęte w ten sposób, wchodzi ono w różańcową metodologię powtarzania, nie powodując znużenia, jakie wywoływałoby zwykłe powtarzanie informacji dobrze już przyswojonej. Nie chodzi bowiem o przywoływanie na pamięć informacji, ale o to, by pozwolić Bogu «mówić».

Słuchanie i medytacja karmią się milczeniem. Stosowne jest, by po zapowiedzeniu tajemnicy i proklamacji słowa przez odpowiedni czas zatrzymać się i skupić na rozważanej tajemnicy, zanim rozpocznie się modlitwę ustną. Ponowne odkrycie wartości milczenia jest jednym z sekretów praktykowania kontemplacji i medytacji.

Do ograniczeń społeczeństwa zdominowanego przez technologię i środki masowego przekazu należy również fakt, że milczenie staje się coraz trudniejsze. Tak jak w liturgii zaleca się chwile milczenia, również przy odmawianiu różańca stosowna jest po wysłuchaniu słowa Bożego krótka pauza, w czasie której duch skupia się na treści określonej tajemnicy”.

Niech te wskazówki św. Jana Pawła II sprawią, że nasza modlitwa stanie się jeszcze piękniejsza i miła Panu Bogu.

 

 

Środa, 28 października

„Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo”

 

Wiemy już jak rozpoczynać modlitwę różańcową, jak ją przeżywać, łącząc ją ze słuchaniem słowa Bożego i chwilami milczenia. Święty Jan Paweł II, tłumacząc jak odmawiać różaniec,  dodaje: „Po wysłuchaniu słowa i skupieniu się na tajemnicy, czymś naturalnym jest wzniesienie ducha ku Ojcu. Jezus w każdej ze swoich tajemnic prowadzi nas zawsze do Ojca, do którego stale się zwraca, bo w Jego «łonie» spoczywa. Chce nas wprowadzić w zażyłość z Ojcem, byśmy mówili razem z Nim: «Abba, Ojcze». To w relacji do Ojca czyni nas swymi braćmi i braćmi pomiędzy sobą, dając nam Ducha, który jest jednocześnie Jego i Ojca”.

Kolejny element modlitwy różańcowej to dziesięć „Zdrowaś Maryjo”, „który zajmuje w różańcu najwięcej miejsca, a równocześnie sprawia, że jest on modlitwą w całym tego słowa znaczeniu maryjną. Właśnie jednak w świetle dobrze rozumianych słów «Zdrowaś Maryjo» odczuwa się wyraźnie, że charakter maryjny nie tylko nie przeciwstawia się chrystologicznemu, ale przeciwnie, podkreśla go i uwypukla. Istotnie, pierwsza część «Zdrowaś Maryjo», zaczerpnięta ze słów skierowanych do Maryi przez anioła Gabriela i św. Elżbietę, jest adorującą kontemplacją misterium, które dokonuje się w Dziewicy z Nazaretu. Wyrażają one, jak można by powiedzieć, podziw nieba i ziemi, ujawniając poniekąd zachwyt samego Boga, gdy ogląda On swe arcydzieło – Wcielenie Syna w dziewiczym łonie Maryi (…). Powtarzanie w różańcu «Zdrowaś Maryjo» utrzymuje nas w klimacie zachwytu Boga: wyraża rozradowanie, zdumienie, uznanie dla największego w historii cudu. Jest to wypełnienie proroctwa Maryi: «Odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia» (Łk 1, 48).

Włączmy się w ten zachwyt Boga, oglądającego swe arcydzieło i rozradowani uwielbiajmy największy cud, jakiego Bóg dokonał dla naszego zbawienie.

 

 

Czwartek, 29 października

Centrum „Zdrowaś Maryjo” jest imię Jezus

 

Przypomnieliśmy wczoraj znaczenie pierwszej części modlitwy „Zdrowaś Maryjo”, którą po „Ojcze nasz” powtarzamy dziesięć razy. Święty Jan Paweł II podkreśla, że „centrum «Zdrowaś Maryjo», poniekąd zwornikiem między jego pierwszą a drugą częścią, jest imię Jezus. Czasami, przy pośpiesznym odmawianiu, to centrum uchodzi uwagi, a wraz z nim również nawiązanie do misterium Chrystusa, które jest kontemplowane. Ale to właśnie akcent, jaki kładzie się na imieniu Jezus i na Jego misterium, znamionuje znaczące i owocne odmawianie różańca. Już Paweł VI przypomniał (…) praktykowany w pewnych regionach zwyczaj, by podkreślać imię Chrystusa, dodając do niego refren (tak zwane «dopowiedzenia») nawiązujący do rozważanej tajemnicy. Jest to zwyczaj godny pochwały, zwłaszcza przy publicznym odmawianiu różańca (…). Powtarzanie imienia Jezus – jedynego imienia, w którym dane nam jest mieć nadzieję na zbawienie – złączonego z imieniem Matki Najświętszej, pozwalając niejako, by to Ona sama nam je podsuwała, stanowi drogę asymilacji, której celem jest coraz głębsze wprowadzanie nas w życie Chrystusa”.

Rozważanie każdej tajemnicy kończy „Chwała Ojcu”. Jest to „doksologia trynitarna, która jest celem chrześcijańskiej kontemplacji. Chrystus jest bowiem drogą, która prowadzi nas do Ojca w Duchu. Kiedy do końca trzymamy się tej drogi, ustawicznie stajemy wobec misterium trzech Osób Boskich, którym należy się chwała, uwielbienie i dziękczynienie. Ważne jest, żeby «Chwała Ojcu», szczyt kontemplacji, zostało w różańcu dobrze uwydatnione (…).

W takiej mierze, w jakiej medytacja danej tajemnicy będzie uważna, głęboka, ożywiana – od jednego «Zdrowaś Maryjo» do drugiego – miłością do Chrystusa i do Jego Matki, uwielbienie Trójcy Przenajświętszej na zakończenie każdej dziesiątki, nie sprowadzając się bynajmniej do roli krótkiego zakończenia, uzyska swój właściwy ton kontemplacyjny, aby niejako wynieść ducha ku wyżynom raju i dać nam w pewien sposób przeżyć doświadczenie Taboru, będące przedsmakiem przyszłej kontemplacji:  «Dobrze, że tu jesteśmy!» (Łk 9, 33).

Rozważając dzisiaj tajemnice światła, wołajmy do Pana „Dobrze, że tu jesteśmy”, a powtarzanie każdego „Zdrowaś Maryjo” niech ożywia naszą miłość do Chrystusa i Jego Matki.

 

Piątek, 30 października

Słodki łańcuch miłości i braterstwa

 

Poznawaliśmy w ostatnich dniach poszczególne elementy modlitwy różańcowej – od zapowiedzi tajemnicy, aż po „Chwała Ojcu”. Dzisiaj – na przedostatnim już nabożeństwie październikowym – przypomnijmy, co św. Jan Paweł II pisał w Liście apostolskim „Rosarium Virginis Mariae” o koronce, której używamy do odmawiania różańca i którą często nazywamy po prostu różańcem.

„W najbardziej powierzchownej praktyce koronka staje się często przedmiotem, który służy po prostu do odliczania kolejnych «Zdrowaś Maryjo». Służy ona jednak również wyrażeniu symboliki, która może nadać kontemplacji nową treść.

W związku z tym trzeba najpierw zauważyć, że koronka zwraca się ku wizerunkowi Ukrzyżowanego, który otwiera i zamyka samą drogę modlitwy. Na Chrystusie skupia się życie i modlitwa wierzących. Wszystko od Niego wychodzi, wszystko ku Niemu zdąża, wszystko przez Niego, w Duchu Świętym, dochodzi do Ojca.

Jako pomoc w liczeniu, wyznaczając rytm posuwania się w modlitwie, koronka przypomina niekończącą się nigdy drogę kontemplacji i doskonałości chrześcijańskiej. Błogosławiony Bartłomiej Longo widział w niej również łańcuch łączący nas z Bogiem. Owszem, łańcuch, ale łańcuch słodki; taką okazuje się zawsze relacja z Bogiem, który jest Ojcem. Synowski łańcuch, który pozwala nam jednoczyć się z Maryją, «służebnicą Pańską» (Łk 1, 38), a w końcu i z samym Chrystusem, który, będąc Bogiem, stał się sługą dla naszej miłości.

Piękne jest także rozciągnięcie symbolicznego znaczenia koronki na nasze wzajemne odniesienia – przypomina więzi komunii i braterstwa, łączące nas wszystkich z Chrystusem”.

Weźmy do rąk koronkę różańca i stwórzmy słodki łańcuch miłości i pokoju ze wszystkimi, którzy na całym świecie, tak jak my, odmawiają dzisiaj różaniec.

 

Sobota, 31 października

Modlitwa łatwa i bogata, zasługująca na ponowne odkrycie.

 

Kończy się październik w Roku św. Jana Pawła II, ogłoszonym z okazji 100-lecia jego urodzin! Kończą się nasze tegoroczne nabożeństwa, na których odmawialiśmy modlitwę różańcową i uczyliśmy się jej od nowa, wsłuchując się we wskazówki św. Jana Pawła II. Na koniec raz jeszcze oddajmy mu głos i posłuchajmy, co napisał w ostatnich akapitach Listu apostolskiego z 2002 roku w całości poświęconego różańcowi: „Drodzy Bracia i Siostry! Modlitwa tak łatwa, a równocześnie tak bogata naprawdę zasługuje, by wspólnota chrześcijańska ponownie ją odkryła (…). Zwracam się zwłaszcza do Was, drodzy Bracia w biskupstwie, prezbiterzy i diakoni, oraz do Was, pełniących rozmaite posługi na polu duszpasterstwa, abyście, poznając z osobistego doświadczenia piękno różańca, stawali się jego gorliwymi promotorami.

Ufam też, że Wy, teolodzy, podejmując refleksję metodyczną i równocześnie inspirowaną przez autentyczną mądrość, zakorzenioną w słowie Bożym i wrażliwą na to, czym żyje lud chrześcijański, przyczynicie się do odkrywania podstaw biblijnych, duchowych bogactw i wartości duszpasterskiej tej tradycyjnej modlitwy.

Liczę na Was, osoby konsekrowane, powołane ze szczególnego tytułu do kontemplowania oblicza Chrystusa w szkole Maryi.

Patrzę na Was wszystkich, Bracia i Siostry wszelkiego stanu, na Was, rodziny chrześcijańskie, na Was, osoby chore i w podeszłym wieku, na Was młodzi: weźcie znów ufnie do rąk koronkę różańca, odkrywając ją na nowo w świetle Pisma Świętego, w harmonii z liturgią, w kontekście codziennego życia”.

Prośby św. Jana Pawła II wciąż pozostają aktualne! Kończy się październik, ale my wciąż chcemy ufnie brać do rąk koronkę różańca i odkrywać ją na nowo w naszych rodzinach i parafiach.

Parafia rzymskokatolicka św. Stanisława Biskupa Męczennika | 80-444 Gdańsk - Wrzeszcz | stanislawbiskup.pl

Powrót do góry